Była ona zwykłą nastolatką, która
pokłóciła się z przyjaciółką. Poszło o sprawdzian, który dzisiaj pisały. Jej
przyjaciółka podejrzewała ją o posiadanie odpowiedzi, gdyż ostatnio w szkole
jakiś 16-latek okradł nauczyciela od fizyki i odpisał odpowiedzi. Do szkoły
przyjechała policja, jednak nikogo nie udało się znaleźć ani na świadka, ani
osoby która dopuściła się takiego czynu. Annie była nadzwyczaj spokojną osobą,
ale niepokoiło ją zachowanie przyjaciółki - najpierw ta 6 za sprawdzianu i
ostatnio bardzo się w sobie zamknęła. Kiedy tylko pytała się ona co się dzieje,
ta nic nie odpowiadała.
Harriet, bo tak właśnie ma na imię bohaterka tego imaginu była osobą
bardzo skrytą, jednak Annie była dla niej jak siostra, w końcu znały się od
dziecka, od kiedy mieszkały w Irlandii. Były sąsiadkami, najlepszymi
przyjaciółkami, ale jednak... był ktoś z kim dziewczyny równie dobrze się
bawiły, mały brunet o wielkich marzeniach - Niall Horan. Długo się jednak nie
przyjaźnili, ponieważ wyjechał on do Anglii. Harriet mająca mniej niż 10 lat
bardzo to przeżywała, ale Annie pocieszała ją. Harriet od małego uwielbiała
muzykę. Grała na flecie poprzecznym, za to Annie ładnie śpiewała. Kiedy
dziewczyny miały 15 lat Harriet wyjechała do Anglii, Annie bardzo to
przeżywała. Ponieważ Harriet codziennie w nocy płakała za przyjaciółką, jej
tata postanowił zapytać się swojego szefa czy nie chciałbym przyjąć
doświadczonego mechanika do pracy w fabryce. Niedługo potem Annie
przeprowadziła się do Anglii, ponieważ praca ukazała się bardzo dobrze płatna.
Dziewczyny chodziły razem do liceum i wszystko dobrze się układało aż do
czasu.
Pewnego wieczoru Annie zaprosiła Harriet do siebie na noc i dziewczyny
oglądały X-Factor. Nagle na scenę wszedł słodki blondynek o przepięknym głosie
to był Niall Horan - dawny ich przyjaciel. Harriet zamknęła się w sobie, to
przez tęsknotę za nim, jednak była przy niej Annie i wszystko wróciło do
normy.
Jednak po 3 latach od kiedy Niall osiągnął wielką sławę, One Direction
przyjeżdża na koncert do miasteczka, w którym mieszkają Annie i Harriet.
Dziewczyny doskonale o tym wiedziały, jednak dopiero w dzień kiedy miało się to
wielkie wydarzenie zjawić, do Harriet dotarło, że Niall wcale może jej nie
pamiętać! A co jeżeli pamięta tylko Annie i będzie chciał się z nią
umówić? A co jeżeli nie będzie żadnej z nich pamiętał? Harriet i Annie są jednymi
z kilkudziesięciu milionów fanek 1D, o których nawet chłopcom się nie śniło!
Przyjaciółki miały bilety na ich koncert i od kiedy się dowiedziały o tym
wielkim wydarzeniu, ciągle na przerwach i na lekcjach w szkole rozmawiały o tym
jak pięknie będzie jak Niall je rozpozna. Jednak w dzień koncertu pojawiły się
wątpliwości, Harriet zrobiła się zapłakana, a Annie nie potrafiła jej pomóc.
Ale za to oby dwie postanowiły wybrać się na koncert.
Kiedy Harriet zobaczyła tyle dziewczyn wykrzykujące 5 imion, w których
jedno brzmiało: Niall, rozpłakała się. Całe szczęście Annie była obok co dodało
jej otuchy. Koncert się zaczął, w pewnym momencie Annie złapała Harriet za rękę
i pociągnęła do przodu - bliżej sceny. Harriet była przerażona. I stało się!
Niall spojrzał na Harriet, uśmiechnął się i... i niestety to tyle. Odszedł na
prawo i zrobił to samo do innej fanki. Resztę koncertu Harriet przepłakała w
toalecie. Kiedy koncert się skończył, dziewczyny poszły do domu.
Annie wiedziała jak bardzo Harriet to przeżywa i czuła się winna. W końcu
myślała, że Niall rozpozna Harriet, a ta będzie szczęśliwa. Niestety wszystko
potoczyło się odwrotnie.. Na drugie dzień w szkole Annie zagadała Harriet:
-
Przepraszam za to co się ostatnio wydarzyło, chciałam aby było inaczej..
- Wiem,
dziękuję za to, że byłaś przy mnie przez cały czas... - Harriet rozpłakała się.
- Nie
masz za co, myślałam, że on Ciebie rozpoz..
- Nie!
Przestań o nim mówić! To zwykły prostak! Osiągnął sukces i łapie serca swoim
najbliższym przyjaciołom, których nawet nie pamięta! - przerwała i zaczęła
krzyczeć Harriet.
- Nie mów
tak. Obie wiemy, że go kochasz. Jesteś jedną z nielicznych, które kochają go za
to kim jest! - zawołała wściekła Annie
-
Nieprawda! Chociaż może... - zawahała się Harriet - To już i tak niczego nie
zmieni. On nas nie pamięta. Nie pamięta nas, rozumiesz? Zapomniał nasze imina,
zapomniał jak się bawiliśmy w piaskownicy, jak robiliśmy koncerty przed Twoją
babcią, ja ma flecie, ty śpiewałaś, a on uderzał byle jak o struny gitary,
wtedy dopiero uczył się grać, a teraz?
- On nas
musi pamiętać... - rozpłakała się Annie
Nagle
zadzwonił dzwonek i przerwa się skończyła. Reszta dnia w szkole minęła smętnie,
bez odrobiny życia. Po prostu strasznie!
Po szkole Annie zaprosiła Harriet na poniedziałkowe lody, na które chodzą
co tydzień po lekcjach. Idąc w tłumie ludzi rozmawiały o szkole. W końcu doszły
do kawiarni, Annie stała w kolejce a Harriet słuchając krzyki i piski pobiegła
zobaczyć co się stało:
- Harri,
jakie chcesz lody? - zapytała zapatrzona w szybę za którą były lody Annie.
-
Niall... - powiedziała coraz ciszej Harriet
- O jeny,
a ty znowu o nim, musisz zapomnieć ! - powiedziała obojętnie Annie, która chcąc
zobaczyć, czy Harriet płacze odwróciła się od lady i ujrzała wybiegającą z
kawiarni jej przyjaciółkę, która podążała w tłum fanek.
Annie
oczywiście pobiegła za Harriet chcąc ją powstrzymać. Harriet przepchała się
przez fanki, była bardzo wściekła. Zobaczyła Nialla i Harrego, właśnie miała
tam podejść, ale.. przed nią stanął wielki, łysy ochroniarz, który odepchnął ją
i kilka innych fanek. Wściekła Harriet wykrzyczała najgłośniej jak potrafiła,
tak aby przez pełen tłum krzyczących fanek Niall ją usłyszał:
- Idiota!
- Kto to
powiedział? - zapytał się Harry.
- Nie
martw się, przecież jest tyle pięknych fanek, że chyba nie będziesz się
przejmował jakąś laską, która Ciebie nie lubi. - odpowiedział mu Niall
- To było
do Ciebie - znów wykrzyknęła Harriet, do której właśnie podbiegła cała
podrapana Annie
- Harriet
zostaw go.. - szepnęła Annie
- Jesteś
... woda sodowa Tobie do głowy szczeliła! - popłakała się Harriet dalej
wykrzykując.
- Skąd to
możesz wiedzieć. Możesz mnie nie lubić, ale nie obrażaj mnie przy moim żonach!
- powiedział Niall śmiejąc się do fanek.
- Bo
znałam Ciebie jak byliśmy mali, ja - Harriet i moja przyjaciółka Annie
bawiłyśmy się z Tobą jak byłeś mały, mieliśmy nie całe 10 lat. Pamiętasz jak
chodziliśmy do Pani Lindy, babci Annie grać jej koncerty? Fałszowaliśmy, ale
było świetnie. Wyjechałeś i o nas zapomniałeś. Byłam wczoraj na koncercie, nie
poznałeś mnie. Na prawdę zawiodłam się na Tobie - powiedziała Harriet
-
Hhhhhhhhhhariet? Matko, to ty. Ale urosłaś, znaczy.. łał! Alez ty piękna i w
ogóle! - zaczerwienił się Niall
- Nie
gadaj, jesteś śmieszny. - wyszlochała Harriet
- Ale to
prawda, pamiętałem o Was, może nie poznałem Ciebie na koncercie, z resztą teraz
bym Ciebie też nie poznał, ale jak najbardziej pamiętałem. W teledysku do Story
Of My Life było około 10 000 zdjęć! Ma jednym z nich byliśmy we troje! - powoli
Niall podszedł do Harriet i ją przytulił, następnie spojrzał się na Annie, w
której oczach można było dostrzec panikę i dodał: Mam tyle fanek, ale
najpiękniejsze jest to, że w śród nich są moim przyjaciele - i przytulił oby
dwie. - Nie będziemy teraz gadać, oto macie mój numer, chociaż, lepiej wy
podajcie mi swój, zdzwonimy się, pogadamy na skypie jak tam minęło te 10 lat.
-
6666666666666666666... - nie mogła wypowiedzieć słowa Harriet, była w szoku
- Oto
mój: 665 *** 98* - powiedziała Annie.
- Dzięki,
na mniej czas, lecę! Pa! - i Niall odszedł.
Zaraz
wszystkie fanki obiegły Harriet i Annie zaciekawione, jednak dziewczyny nic nie
mówiły.
Poszły do domu Harriet i czekały na telefon. Annie postanowiła zostać u
swojej przyjaciółki na noc, jednak musiała iść do domu po rzeczy. Było około
22.00 kiedy przyjaciółki poszły do domu Annie, nagle w krzaków wybiegła fanka i
zaatakowała Harriet:
- Niall
to mój chłopak rozumiesz, rozumiesz. - nagle wściekłą fankę wystraszył jadący
ulicą samochód i odbiegła.
Harriet i
Annie pobiegła jak najszybciej do domu Annie. Spakowały się i nagle dostały
SMS-a. Annie otworzyła go i przeczytała głośno:
"Hej,
wejdziesz na skypa? Oto mój **********." Dziewczyny postanowiły odpisać na
SMS-a, że za około 20 minut pogadają na widoku. Annie spakowała się, ale z
obawy przed kolejną psychiczną fanką poprosiła swojego tatę, aby je odwiózł
samochodem. Pół godziny później dziewczyny rozmawiały z Niallem na
skypie.
Trójka razem żartowała, opowiadała o przeżyciach i znów byli trójką
największych przyjaciół. Harriet nie potrzebowała Nialla jako chłopaka, tak
samo jak Annie - one chciały tylko przyjaźni. Jedna rozmowa w tygodni na skypie
im wystarczyła. Dodatkowo dostały 6 miesięcy okresu ochronnego przed
psychofankami, które czekały na nie wiele razy w różnych miejscach, co było
bardzo niebezpieczne. Historia ta skończyła się nie miłością pomiędzy
chłopakiem a dziewczyną, ale miłością braterską.
O jeny, rozpisałam się. To mój pierwszy imagin, co o nim sądzicie? ^^
Sanducha